Przed remontem

Opisywany egzemplarz pochodzi z Ukrainy i został wyprodukowany w 1962 roku.  Niestety rocznik jest bardzo wątpliwy – w przypadku motocykli zza wschodniej granicy to normalne. „Kaśka” przed remon   tem była w bardzo złym stanie technicznym, była wyeksploatowana do granic możliwości. Praktycznie 80% motocykla wymagało renowacji. Decydując się na zakup motocykla w takim stanie trzeba od razu wziąć pod uwagę znacznie wyższe koszty remontu. Należy rozważyć, czy nie lepiej kupić motor w lepszym stanie i mieć mniej pracy przy jego rekonstrukcji.

 

Demontaż

Po przywiezieniu motoru do domu postanowiłem od razu rozebrać go na czynniki pierwsze, nie próbowałem nawet go uruchomić stwierdzając, że to i tak nie ma najmniejszego sensu – jego wygląd mówił wszystko. Bez wątpienia silnik dał by się uruchomić, pewnie by kopcił, dzwonił i wył ale by chodził.

Po rozebraniu przystąpiłem do mycia wszystkich elementów mechanicznych. Elementy nadwozia zostały wypiaskowane do gołego metalu tak aby odkryć wszelkie mankamenty. W przypadku kosza to był jeden wielki mankament. Okazało się że jest bardzo przerdzewiały i wymaga wstawienia licznych łatek i nowej podłogi.

Prace blacharskie

Jednak kilka dni pracy dało pożądany efekt, wszystkie ubytki zostały naprawione i można było przystąpić do lakierowania. Całość była w pierwszej kolejności pomalowana podkładem akrylowym . Następnie przyszedł czas na szpachlowanie i ponowne lakierowanie podkładem i tak kilka razy. Wszystko zostało polakierowane lakierem metalicznym i bezbarwnym. Aby uatrakcyjnić wygląd motor został polakierowany dwubarwnie i położone zostały szparunki.  Jak to mówią „diabeł tkwi w szczegółach”.

Nowe części

Mając polakierowane wszystkie elementy przyszedł czas na znaczne wydatki i ciągłe przesiadywanie na „allegro”, skompletowanie wszystkich niezbędnych części nie jest ani szybkie ani proste a tym bardziej tanie. W tym czasie zostały oddane detale do chromowania, wał do regeneracji a cylindry do szlifu (pro
wadnice zaworów zostały rozwiercone i zamontowane zawory z nadwymiarowymi trzonkami – „Paradowscy”). Ten etap prac była najdłuższy za sprawą długiego oczekiwania na chromy.

 

Trochę mechaniki

Ostatni etap to już sama przyjemność, bez wątpienia najprzyjemniejszy czas przy renowacji motocykla. Mając wszystko na miejscu można zabrać się za montaż, w pierwszej kolejności części mechanicznych: silnik, skrzynia biegów, dyfer  następnie całości.

Opisywany motor nie jest w 100% oryginalny, została w nim zamontowana skrzynia biegów od Ural, kierunkowskazy, aluminiowa miska olejowa a obecnie również prądnica 12V.  Motorem tym zrobiłem w dwa sezony ok. 6 tys/km. Jeśli szukasz ciekawego motocykla wyróżniającego się z tłumu to polecam radziecki zaprzęg, Nie jest on demonem prędkości ale w terenie radzi sobie świetnie.

 

 

 

Efekt końcowy